x

x
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 września 2020

Kania na kani

Raj dla podniebienia - na naszej łące naliczyliśmy 16 kani. Zawiadomieni wcześniej rodzice
i mama Karola odpowiednio się przygotowali i podzielili. A ja dowiedziałam się cennej informacji:
podobno nierozwiniętą jeszcze kanię można wstawić do wazonu, wtedy rozłoży kapelusz i rozkwitnie niczym kwiat. 






niedziela, 17 września 2017

Z własnej działki

Pogoda nie dopisuje, za to grzyby owszem. A dokładnie uwielbiane przez nas kanie, które możemy zbierać garściami z łąki za stodołą. Obdarowaliśmy nimi całą rodzinę i jeszcze zostały!